Do M.

2006-08-18 16:57:43

spakowalam torbe i wsiadlam w autobus. padal deszcz , stukal w szyby . Prawie nie bylo widac moich lez.
Na dworcu bylam sama. Smutne , ze nikt mnie tu nie zegnal. Myslalam wtedy o tym , ze Ciebie dzien wczesniej zegnalo pewnie mnostwo ludzi. Jak zawsze. Wiesz , ja nie lubilam pozegnan z Toba tam , na lotnisku. Zawsze mialam wrazenie , ze sie gubie w tlumie ludzi , ze jestem malo wazna. Tak bardzo zawsze chcialam byc blisko Ciebie w tych ostatnich momentach.
Wyjechalam. Walasciwie ucieklam. Bez sensu , bo przeciez Ciebie tam nie ma. Sa za to wspomnienia. Tysiace wspomnien ukrytych wlasciwie wszedzie. Myslalam , ze tu gdie jestem teraz bedzie lepiej. Przeciez od dawna chcialam wyjechac , Tylko Ty mnie powstrzymywales. Teraz juz nie bylo nic , co trzymalo by mnie na Slasku.
Wiesz Tu wcale nie jest lepiej. Jestem glupia , bardzo glupia. Ciagle wierze , mam nadzieje , ze wrocisz. Ze jednak kochales , ze kochasz nadal.
Przestaje wierzy w milosc.

skomentuj (14)
Strona g³ówna